POŻEGNANIE PIOTRA WYROWIŃSKIEGO

Piotr Wyrowiński, dla wielu z nas po prostu Piotr, kalendarzowo rocznik przedwojenny, pracował w Liceum Ogólnokształcącym w Czersku w latach 1975 – 1990 jako dyrektor i nauczyciel geografii. Wcześniej, krótko, pracował w Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Chojnicach, w szkołach podstawowych w: Brusach, Małych Swornychgaciach, Kosobudach, Chojnicach i dłużej w Krzyżu w latach 1963 – 1975 jako dyrektor szkoły. Absolwent geografii fizycznej na UG, ukończył także studia podyplomowe organizacji i zarządzania dla dyrektorów szkół oraz studium przysposobienia do życia w rodzinie.

Żegnamy dziś naszego kolegę, naszego dyrektora. Są wśród nas żyjących, ci, którzy jako ówcześni pracownicy przyjmowali Piotra do grona nauczycielskiego czerskiego liceum. Są inni tu obecni, licznie obecni, których dyrektor Wyrowiński przyjmował do pracy i absolwenci, którzy w czasie dyrektorowania Piotra byli uczniami naszej szkoły.

W czasie 15 lat pracy dał się poznać jako dobry gospodarz i organizator. Druga połowa lat 70-tych i lata 80-te ubiegłego wieku to nie był dobry czas dla inwestycji oświatowych. A mimo tego w szkole zaszły znaczące zmiany. W 1976 r. dobudowano tzw. łącznik między między budynkami szkoły, w którym powstał pokój nauczycielski, w 1981 r. pokryto dywanikiem asfaltowym boisko sportowe przy szkole, w 1982 r. zainstalowano centralne ogrzewanie, które zastąpiło piece kaflowe, w 1984 r. oddano do użytku duży pawilon z przeznaczeniem na: szatnie, świetlicę, bibliotekę, gabinet lekarski i sanitariaty. Wszystkie zmiany modernizacyjne były możliwe dzięki zabiegom dyrektora szkoły w kuratorium oświaty i współpracy z okolicznymi zakładami pracy. 21 listopada 1986 r. odbyła się uroczystość nadania szkole imienia Wincentego Pola, poety i geografa. Wszystko to przy dużym udziale Piotra Wyrowińskiego, który był człowiekiem otwartym, komunikatywnym, potrafiącym szybko nawiązywać bezpośrednie relacje. Miał wielu znajomych i przyjaciół, był też przyjacielem dla wielu. Był człowiekiem tzw. zimnego chowu, jak sam o sobie mówił, wysportowanym, dbającym o kondycję fizyczną. Lubił grać w piłkę nożną, w ramach Szkolnego Koła Krajoznawczo-Turystycznego brał udział w rajdach i obozach wędrownych, inicjował biegi o krawat dyrektora w czasie dorocznego dnia sportu.

Piotr miał odwagę, nie bał się podejmowania trudnych i ryzykownych nieraz decyzji w życiu zawodowym i prywatnym. Był ciekawy świata i tą ciekawością dzielił się z innymi. W 1989 r., natychmiast gdy pojawiła się taka możliwość, zorganizował szkolną wycieczkę zagraniczną do Wiednia. Pamiętam szok w zderzeniu człowieka zamkniętego w PRL-u z cywilizacją zachodniej Europy. To był inny świat, inne życie. Hasło Gonić Europę było jednym z pierwszych
impulsów.

W 1990 r. Piotr Wyrowiński przeszedł na emeryturę. Formuła „na zasłużony odpoczynek” tylko częściowo była trafna. Witalność i aktywność życiowa sprawiały, że przez wiele następnych lat podejmował różnorodne działania służące gównie swojej rodzinie. Piotr był człowiekiem rodzinnym. Żył w rodzinie i dla rodziny. Żona Gabrysia, Gabi, synowie: Jacek i Jarek, córka Małgosia. Pozwoliłem sobie na użycie zdrobnień, bo tak o swoich najbliższych mówił Piotr.

Przez 30 lat po zakończeniu pracy zawodowej utrzymywał kontakt z naszą szkołą, w miarę możliwości odwiedzał nas w liceum i obserwował zachodzące zmiany. Spotykaliśmy się na imprezach pracowniczych – z okazji Dnia Edukacji Narodowej, na wigiliach. Był chłonny umysłowo, ciekawy wielu tematów, rozmawialiśmy, konfrontując dawne i obecne czasy.

Piotrze! W swoim życiu związany byłeś z wieloma miejscami, środowiskami, z różnymi ludźmi. Dla nas pozostaniesz człowiekiem LO w Czersku, naszym dyrektorem. Pozostaniesz w naszej pamięci. Spoczywaj w spokoju.

 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *